Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Freedom makeup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Freedom makeup. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 listopada 2016

Freedom Makeup, Pomada do brwi Auburn


 

 Hej! Dziś o pomadzie do brwi od Freedom Makeup, którą zakupiłam stacjonarnie w Drogeriach Polskich za ok. 30 zł. Niestety do wyboru był dwa odcienie - Auburn oraz czarny i wzięłam jaśniejszy, nie mając porównania do innych. Okazał się zbyt pomarańczowy, więc mieszam go ze zbyt chłodną dla mnie Anastazją. :D Jak oceniam pomadę do brwi od Freedom Makeup?

  

Pomada zamknięta jest w słoiczku z grubego szkła, opakowanie jest identyczne, jak w przypadku Anastazji, jednak cena jest oczywiście o wiele niższa. Słoiczek jest zamknięty w prostym kartoniku na którym mamy wyszczególniony odcień produktu oraz skład.

 

Produkt nakłada się prosto, łatwo i przyjemnie, jednak można znaleźć kilka uwag. Do odcienia się nie czepiam - sama wybrałam zbyt ciepły, nie mając porównania do innych i nie sprawdziłam wcześniej odcieni na Internecie. Przyznam, to był spontaniczny zakup. Jednak wymieszana z Anastazją, pomada jest w porządku. Kosmetyków tych używam tak czy inaczej niezmiernie rzadko bo są dosyć intensywne, wolę jasny puder do brwi - wygląda bardzo ładnie i naturalnie. Zauważyłam po kilku użyciach pomady od Freedom, że nie jest wydajna. Pomimo, że 
Anastasii używam o wiele dłużej, jest mniej zdewastowana, niż Freedom po kilku użyciach. W moim odczuciu obydwie pomady nakłada się równie łatwo, jednak jak widać Freedom jest bardziej 'miękka', niż Anastasia. Nie przeszkadza mi to zbytnio bo nie jest to mój ulubiony produkt do stylizacji brwi, ale myślę że warto wiedzieć, że kończy się szybciej niż pierwowzory.

 

wtorek, 18 października 2016

Freedom makeup, pro baked blush & highlight - paletka z rozświetlaczami, różami, bronzerami



Hej! Niedawno pisałam o najnowszej paletce z cieniami Makeup Revolution, a teraz przyszła kolej na siostrzaną markę - Freedom makeup. Widać moje zamiłowanie do makijażu i pielęgnacji jest tak wszystkim znane, że zostałam obdarzona na urodziny samymi wspaniałościami. Bardzo dobrze się składa, bo i tak myślałam już nad nowymi rozświetlaczami. Jak spisują się te od Freedom Makeup?

 

Przede wszystkim, to moje pierwsze spotkanie z Freedom Makeup. Mimo to, stale obserwowałam ukazujące się nowości i wiem, że Freedom ma kosmetyki, które według nich i mnie samej są bardziej 'pro'. Freedom ma ekstrawaganckie kolory szminek i więcej ciekawych produktów niż Makeup Revolution, chociaż to szafa MR stoi cały cały czas i kusi w Drogeriach Polskich. 
W czarnej, prostej paletce z dużym lusterkiem znajdziemy 8 kosmetyków - 7 z nich ma błyszczące wykończenie.
Pierwszy z nich - w opakowaniu najjaśniejszy, wręcz biały, na kartoniku i w rzeczywistości bardziej złoty - jest najbardziej intensywnym, jasnym kolorem. Moim zdaniem można z nim srogo przesadzić na kościach jarzmowych, za to ładnie wygląda jako rozświetlacz na powiekach. Pozostawia bardzo intensywną, złotą łunę, która najbardziej rzuca się w oczy w półmroku. Pozostałe dwa róże pod nim są już mniej intensywne, ale nadal widoczne na policzkach. Jeśli chodzi o następny rząd - najjaśniejszy kolor to piękna tafla, idealna na codzień. Dwa kolory pod nim są już bardziej brązowe. To właśnie one obydwa, wraz z pierwszym, najjaśniejszym, bardzo przypominają mi wypiekane cienie z paletki Fortune Favours The Brave od Makeup Revolution. I na samym środku mamy 2 bronzery - jedyny mat w paletce i pod nim błyszczący. Matowy bronzer jest na twarzy zdecydowanie zbyt pomarańczowy, więc jeśli chcemy korzystać przy makijażu wyłącznie z paletki FM, konieczne będzie mieszanie go z świetlistym.


Podsumowując - w paletce mamy jeden rozświetlacz idealny na codzień, jeden który aż razi po oczach, 2 świetliste róże, 3 brązowe rozświetlacze i jeden mat. Z paletką naprawdę można zaszaleć pod każdym względem, chociaż nie opuszcza mnie przekonanie, że paleta jest dobra dla wizażystów, którzy malują klientów o różnych odcieniach cer. Paleta ma ważność rok od otwarcia, chociaż wątpię żebym mogła zużyć ją w tym tempie, bo jak wiadomo wypiekane kosmetyki są niesamowicie wydajne.

}