Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 marca 2015

Green Pharmacy, przeciwzmarszczkowy krem odżywczy Róża


Sama nie wiem, co podkusiło mnie do wypróbowania tego akurat kremu, ale trzeba przyznać, że niska cena bardzo zachęca ;) Moja tłusta cera tak czy inaczej lubi mieć na noc coś treściwego, dlatego najczęściej wybieram odżywcze kremy przeciwzmarszczkowe. Miało być coś z Ziaji, ale trzeba też próbować nowych rzeczy ;) 



Krem zamknięty jest w ciemnym, plastikowym ( na szczęście nie szklanym! ) słoiczku. Konsystencja jest gładka, ale bardzo gęsta. Wydawałoby się, że na skórze pozostawi tłusty, treściwy film, ale wchłania się bardzo szybko. Krem najbardziej lubię używać na noc i po bawełnianych maseczkach. Pachnie delikatnie, niezbyt drażniąco, Twarz po użyciu kremu jest bardzo gładka i nawilżona. Nie zauważyłam działania przeciwzmarszczkowego, ale jeśli nawet miałoby takie nastąpić, musiałabym zużyć kilka opakowań kremu ;) Nie działa cudów i nie wiem jak może sprawdzić się u pań ze starszą niż moja cerą, ale mnie na pewno wystarcza. Cena też zachęca do wypróbowania. 

INCI: Aqua, Ethylhexyl Stearate, Sorbitol, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Cetearyl Alcohol, C12-15 Alkyl Benzoate, Ceteareth-20, Rosa Moschata Seed Oil, Dimethicone, Panthenol, Parfum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Tetrasodium EDTA, Citronellol, Geraniol.

środa, 19 lutego 2014

Włosowa pielęgnacja na najbliższe dni

Włosowa pielęgnacja w najbliższym czasie obejdzie się bez szaleństw. Nie mam nawet żadnej maski do włosów, próbowałam ostatnio Elseve i Gliss Kur i jestem skłonna ku tej pierwszej. 




Reszta jak leci:

1. Szampon Shauma, używam na przemian fito-kofeinę i 7 ziół. Jakoś całkowicie przypadkowo ten szampon stał się moim ulubionym. Wiem że dużo dziewczyn chce zapuszczać włosy i narzeka na to, że rosną za wolno. U mnie jest całkowicie na odwrót - rosną szybko, za szybko, bo niekoniecznie chcę mieć po miesiącu ogromne odrosty. Mam wrażenie, że po szamponie z fito-kofeiną rosną jeszcze szybciej. Bardzo lubię myć w nim pędzle i szczotki. :)

2. Odżywka Pure Coconut - jak sama nazwa wskazuje, z kokosem. Nie wykazuje jakichś niebywałych właściwości, w działaniu nie widzę różnicy między nią a odżywką z aldi... ale miło pachnie kokosem.


3. Eliksir ziołowy - Ten to się nie chce skończyć... pompka zepsuła się dawno temu i używam go jako wcierki. Czasem gdy zachce mi się maski bądź oleju, też dodaję kilka kropel eliksiru.


4. Odżywka z makiem i bawełną - używam jej cały czas, ostatnio kupiłam z miętą i wrzosem, ale znów wróciłam do tej. Pachnie obłędnie. Poza tym, muszę czymś 'zabezpieczać' włosy i nieco obciążyć.


5. Spray - Czasem używam na końcówki, bo za dużo sprayu Andrelona = posklejane włosy. Bardzo dobrze działa z warkoczykami - tzn moja czupryna sama w sobie jest wielka i gęsta, czasami gdy mam za dużo wolnego czasu, zaplatam na noc warkoczyki. Efekt spotęgowany... Taki warkocz spryskuję sprayem i rozwijam rano, wtedy włosy są niesamowicie gładkie.


6. Niewidoczny tutaj jedwab biosilk - Tak nielubiany przez blogerki, bo ma przecież alkohol... samo zło. Stosuję co drugie mycie na mokre końcówki i jest Ok.


Oprócz tego czasem zrobię jakąś płukankę... Jakiś czas temu zrezygnowałam z olejowania włosów. Wygląda na to, że jest im to obojętne. Często też farbuję najtańszymi, śmieciowymi farbami. Mimo to nie wyglądają źle - znalazłam odpowiednią dla siebie pielęgnację i życzę tego każdemu ;)



sobota, 9 lutego 2013

Elfa, Green Pharmacy, Olejek łopianowy z czerwoną papryką, ze skrzypem polnym

Kiedyś wspominałam o olejkach i wzbudziły zainteresowanie; postanowiłam wspomnieć parę słów o nich. 
Olejowanie włosów cieszy się ostatnio dużą popularnością, sama nie jestem jakąś ostrą zwolenniczką, wolę swoją oliwę na patelni, ale Olejki łopianowe to pierwsze które spotkałam i które naprawdę są przeznaczone do włosów. Wydaje się, że firma wyszła naprzeciw oczekiwaniom włosomaniaczek, bo mamy olejek z czerwoną papryką stymulujący wzrost włosów i ze skrzypem polnym, który powinien hamować ich wypadanie. Dostępny jest też olejek w zielonej wersji - przeciwłupieżowy z olejkami.
Nie mam łupieżu, więc się nie skusiłam i nie skuszę.
Zauważyłam, że sporo osób myli się co do olejków - traktują je jak olejek z papryki i olejek ze skrzypu, a tych dodatków jest przecież niewielka ilość.
Do rzeczy - zaczęłam od łopianowego, jak już kiedyś wspomniałam i zauważyłam minimalną poprawę. Włosy nie leciały tak z głowy, ale równie dobrze może być to zasługa odżywki od Cece med.
Jeśli chodzi o olejek z czerwoną papryką, włosy wcale nie rosną szybciej. Fakt faktem nie używam go na tyle długo by to stwierdzić, ale też nie spodziewałabym się tego po olejku za 6 zł.
Niewielką ilość olejku powinno się pogrzać i trzymać na skalpie ok 20 minut, oczywiście używałam te na włosy i były bardziej miękkie. Opakowanie w których zamknięte są oleje są z ciemnego plastiku, nie ze szkła więc spokojnie. Posiadają dość duży dozownik, łatwiej jest więc przelać przed użyciem odpowiednią ilość olejku do jakiegokolwiek naczynia.
Podsumowując: Akurat na moje włosy dobrodajne właściwości olejków na nic się zdały. Myślę jednak, że warto ich wypróbować jako alternatywę dla olejów do stosowania na włosy.




Skład olejku z papryką:
Vegetable oil. SC-CO2 - extract Arctium Lappa (Burdock), Capsium Annuin Resih BHT

Skład olejku ze skrzypem: 

Skład: Vegetable Oil, SC-CO2-extract Arctium Lappa (Burdock), Zea Mays (Com) Oil, Equisetum Arvense Extract, BHT.

środa, 19 grudnia 2012

Włosowe plany na wypadanie ;)

Najwyraźniej wzmożone wypadanie włosów w moim przypadku jest spowodowane 'burzą hormonalną', więc zajmę się tym od środka, ale co z pielęgnacją? Szampon i odżywkę mam zamiar stosować na razie te co zwykle - szampon z rzepy, pokrzywy, czy jakiś inny który wpadnie w ręce i odżywkę Kyrell, na końcówki jakaś Ziaja. Zmienię ją na inną, ale o tym za chwilę. Co dorzuciłam do dodatkowej pielęgnacji? Olejowanie i eksperymentowanie z maskami zastąpiłam Olejkiem łopianowym. Gdy już nie wiedziałam co robić, dostałam cynk o olejku łopianowym od Green Pharmacy - Istnieją dwie wersje olejku, stworzonego specjalnie z myślą o włosach - z czerwoną papryką i skrzypem polnym. Pierwsza jest na porost włosów, druga przeciw wypadaniu. Choć preparaty ze skrzypem jak dotąd mi nie służyły, postanowiłam wypróbować tej metody - Chyba już nic więcej nie stracę ;) Nakładam ciepły olej co 2 dni na 25 minut. Czy coś pomoże, zobaczymy. Drugim produktem w którym pokładam nadzieję, choć też nie wiem czy powinnam jest odżywka Cece Med przeciw wypadaniu włosów - jest to produkt 'w miarę nowy' na rynku i nie wiem jak mam do niego podchodzić. Odżywki nie nakłada się na skalp, więc nie wiem czy pomoże przy wypadaniu. Nie chcę też używać odżywki przy olejku, a nuż któreś zadziała i nie będę wiedziała które ;P Gdy skończę z olejkiem, zastąpię swoją odżywkę Cece Med i dorzucę Lotion przeciw wypadaniu włosów z tej samej firmy. Jeśli chodzi natomiast o włosy same w sobie, wyposażyłam się w Keratynę firmy Loton, małą żółtą mgiełkę do włosów z keratyną na trzecim miejscu w składzie. Używałam jej kiedyś przez krótki czas bez efektów, a że była w promocji, postanowiłam dać jej drugą szansę.




}